• obraz-01

ssp nurkowanie mru nietoperek08 072012 20160308 1388190327W lipcu 2012 roku członkowie Szczecińskiego Stowarzyszenia Poszukiwawczego oraz innych podobnych stowarzyszeń z całej Polski wzięli udział w nurkowaniu na terenie Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego (MRU).

Poniżej znajduje się relacja Grzegorza Forysiaka, jednego z uczestników wyprawy.

Pierwsza nasza wyprawa nurkowa do MRU miała miejsce w lipcu 2012 r. W czasie powrotu z weekendowego nurkowania w Jeziorze Łagowskim postanowiliśmy odwiedzić bunkry MRU. W trakcie zwiedzania padło oczywiste pytanie "czy jest tu coś zalane wodą?". Nasz przewodnik potwierdził nasze przypuszczenia. Dowiedzieliśmy się również, że już ktoś tu nurkował, więc mieliśmy cel naszej następnej wyprawy.

Na początek jak zwykle najbardziej irytujące sprawy, czyli zezwolenie. Na szczeście mamy w ekipie Marcina, dla którego takie sprawy to bułka z masłem :) Marcin wejdzie wszędzie i nie wyjdzie bez odpowiedniego papierka. Od tej chwili poszło już błyskawicznie. Ustaliliśmy termin, skład ekipy i w drogę. Nurkowanie nurkowaniem, ale samo dojście do miejsca gdzie zaczyna sią zalany korytarz było już ciekawym przeżyciem. Każdy z nas miał około 80 kg sprzętu, który musieliśmy przeciągnąć na składanych wózeczkach kilka kilometrów pod ziemią, ale najpierw go znieść 40 m w dół po wąskich schodach. Temperatura pod ziemią 8 stopni, ale nam było gorąco.

Po około 3 godzinach drogi dotarliśmy na miejsce dworca Nordpol. Podzieliliśmy się na trzy zespoły nurkowe i po kolei wchodziliśmy do zalanego tunelu. Zalany odcinek miał około 500 m długości. Po około 150 m było rozwidlenie. Lewy korytarz był krótszy od głównego, w którym pod koniec znajdowała się odnoga zakończona zasypaną klatką schodową. Woda była krystalicznie czysta, ale trzeba było uważać, aby nie podnieść osadów. Nie znaleźliśmy nic, oprócz zwojów drutu i porzuconych skrzynek. Mimo to nurkowanie pozostawiło wiele pozytywnych wrażeń. Mogliśmy obserwować coś, co wyglądało na nacieki w jaskiniach, a były to formy utworzone przez kolonie żyjących tam bakterii.

Po wyjściu z wody czekała nas jeszcze droga powrotna, ale nie bedę już tego opisywał - było ciężko :). Niesamowity klimat tego miejsca sprawił, że wracaliśmy tam jeszcze dwukrotnie. Zaobserwowaliśmy, że za każdym razem poziom wody był coraz niższy. Z tego co wiem obecnie, czyli w 2016 r., wody jest już tak mało, że można ten odcinek przejść w woderach. Podczas naszego pierwszego nurkowania w 2012 r. poziom wody był pod sam strop.

Więcej informacji o uczestnikach nurkowania znajduje się na stronie internetowej Stowarzyszenia Miłośników Nurkowania Wrakowego "Wrakersi" pod adresem https://www.facebook.com/wrakersi.

Tekst: Grzegorz Forysiak
Fotografie: Wrakersi


Poniżej znajduje się dokumentacja fotograficzna z nurkowania w MRU.

 

ssp-nurkowanie-mru-nietoperek01-072012ssp-nurkowanie-mru-nietoperek08-072012ssp-nurkowanie-mru-nietoperek07-072012ssp-nurkowanie-mru-nietoperek16-072012ssp-nurkowanie-mru-nietoperek19-072012